wtorek, 30 października 2007

Niemcy się cieszą!

Tak się zastanawiam jakie to straszne rzeczy Kaczyńscy żądali od Niemców, że tak Niemcy się cieszą że to Tusk wygrał ?! Hmm no może chcieli pisemnych gwarancji od Niemiec że biorą na siebie wszelkie roszczenia związane z uciekinierami z dzisiejszych zachodnich ziem polskich?! Wyjątkowa bezczelność i niesprawiedliwość! Trzeba Pamiętać że większość Niemców uciekła przed Hunami ze wschodu (Armia Czerwona), a nie została przesiedlona na rozkaz zwycięskich mocarstw(USA, ZSRR, GB).
Oczywiście te smutne miny na zdjęciach „wygnanych” to zdjęcia z ucieczki przed Armią Czerwoną. Proszę tylko zwrócić uwagę na zapakowane wozy całym dobytkiem, Polacy wysiedlani z Gdyni przez ojca Eriki Stainbach mieli 15 min na spakowanie. Musieli zrobić miejsce między innymi dla rodziny Pani Eriki, która urodziła się na Pomorzu jako córka niemieckiego żołnierza okupacyjnego! Jej postawa przypomina mi kobietę która się podawała za uczestniczkę wydarzeń 9/11/2001. Napisała książkę na temat WTC i została przewodniczącą organizacji upamiętniającej to wydarzenie. Ale w końcu okazało się, że tego dnia nie było jej w pracy i wszystko o czym mówiła i pisał to stek bzdur.

Tak STEK BZDUR i bezczelności tak moim zdaniem najtrafniej można opisać postulaty Eriki Stainbach.
Ale wracając do przewodniego pytania sam mam pytanie: co wg Niemców ma zrobić Donald Tusk że oni tak się cieszą? A może już się zobowiązał do czegoś? Jeśli tak to mam nadzieje że tak dotrzyma słowa jak z tą „Irlandią”(widać już po działaniach bufetowej w Wawie).
Wg mnie to ekspertyzy prawników niemieckich, że te roszczenia są nie uzasadnione to marny argument! Jak to jest, nasze Państwo w śmiesznych(ale zawsze coś) rozmiarach, ale wypłaca odszkodowania ludziom którzy zostali wysiedleni z za Buga! Tak Polska nie Rosja, Ukraina, Białoruś!
Jeszcze jedno mnie zastanawia dlaczego Powiernictwo Pruskie nie złożył jeszcze żadnego wniosku dotyczącego okręgu Kaliningradzkiego (Koningsberg), przecież to ok. 50% powierzchni Prus Wschodnich. Czy nie ze strachu przed Carewiczem?!
A może Donio klepnął(zgodził się nie blokować na wszystkich frontach) rurę północą. Jeśli tak to ta rura nam się na szyi dość szybko okręci, jak waż Boa.
Radość w innych stolicach przypomina mi czasy rozbiorów polski, bo wtedy nasza polityka była prowadzona w Berlinie, Moskwie i Wiedniu. Obym się mylił!
p.s. jeszcze kilka słów o "europejskiej wolności słowa". Gdy gazety w europie opublikowały karykatury Mahometa, to była to wolność słowa i informacji!
Ale taki plakat to skandal według "eurooszołomów"(euroobłudników):


Mi sie podoba więc wśród Sprzymierzeńców dodaje link www.powiernictwo-polskie.pl

Brak komentarzy: